wróć do bloga

Zabezpieczenie antykorozyjne dachu

Data dodania: 18.05.2020
1

Deszcz, śnieg, promienie słoneczne – niezależnie od pory roku, każdego dnia dachy naszych domów poddawane są najcięższym próbom. Działanie warunków atmosferycznych, a także uszkodzenia mechaniczne (powstające np. podczas odśnieżania) mogą doprowadzić do przerwania ciągłości powłoki ochronnej, jaką fabrycznie pokrywane są dachy z blachy.

Sygnałem, że tak się stało, będzie pojawienie się ognisk rdzy i nieestetycznych zacieków na dachu i elewacji. Jakie zabezpieczenia antykorozyjne dachów stosują producenci i jak właśnie pod tym kątem dobierać pokrycie, aby nie martwić się korozją? Czy można samemu zabezpieczyć dach przed rdzą?

Jak uchronić dach przed rdzą?

Zjawisko korozji polega na niszczeniu materiału na skutek oddziaływania szkodliwych czynników (środowiska, środków chemicznych, wody itp.). I choć w przypadku pokryć dachowych procesy te dla większości z nas mają przede wszystkim negatywny wpływ na estetykę, to warto uświadomić sobie, że korozja rozpoczyna się na powierzchni materiału i postępuje w głąb, prowadząc do jego stopniowego niszczenia. Nie jest więc tylko kwestią wyglądu, ale – zwłaszcza, gdy korozja jest zaawansowana – również sprawą wytrzymałości i szczelności pokrycia.

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy trzeba zabezpieczyć dach przed rdzą, a jeśli tak – to w jaki sposób. Odpowiedź zależy od kilku czynników – przede wszystkim zaś od tego, jakie pokrycie jest na dachu, ile ma lat i w jakim jest stanie.

Jeśli montujemy na dachu nowe pokrycie, to problem ten właściwie nas nie dotyczy, bo niezależnie od tego, czy wybieramy blachę trapezową czy blachodachówkę, są one odpowiednio zabezpieczane w toku produkcji. Dlatego przede wszystkim należy dobrze wybrać dostawcę pokrycia oraz dokładnie zapoznać się z parametrami wybranego rozwiązania, zwracając uwagę na okres gwarancji i stosowane rodzaje powłok ochronnych. Ta, pozornie tylko oczywista myśl, powinna nam przyświecać od samego początku, bo trwałość rozwiązań stosowanych przez producenta zagwarantuje nam bezproblemową eksploatację dachu przez długie lata.

Rodzaje zabezpieczeń antykorozyjnych dachu

Problemy z korozją dotyczą wszystkich pokryć, a najbardziej – blaszanych, dlatego właśnie takie dachy wymagają szczególnie starannego zabezpieczenia. W zależności od metalu, z którego wykonane jest pokrycie, ma ono inny poziom odporności i wymaga nieco innego traktowania. Zazwyczaj do produkcji dachów z blachy wykorzystuje się aluminium, stal, miedź lub stop cynku z tytanem. Jaka jest odporność na korozję pokryć dachowych wykonanych z tych materiałów?

  • Aluminium – wśród różnych metali wykorzystywanych do produkcji dachów, wyróżnia się dużą odpornością na korozję. Stopy aluminium mają wyższą wytrzymałość mechaniczną niż samo aluminium, a stop  aluminium-mangan-magnez to jeden z najlepszych materiałów na pokrycia dachowe. Ma wysoką odporność chemiczną i nie podlega procesowi utleniania (niektórzy producenci stosują jeszcze dodatkowe powłoki poliestrowe). Aluminium posiada zdolność do samoistnego tworzenia warstwy ochronnej na powierzchni eksponowanej na działalność środowiska zewnętrznego. Na pokrycia dachowe z aluminium udzielana jest gwarancja nawet na 60 lat. Stal – pokrycia stalowe, jedne z tańszych, a przez to popularniejszych, rzadko stosuje się w wersji niepowlekanej, która ma niską odporność. Aby uzyskać odpowiedni poziom zabezpieczenia antykorozyjnego, producenci pokryć stalowych poddają je obustronnemu cynkowaniu lub pokrywają stopem cynku, aluminium i krzemu, czyli alucynkiem (jest to wariant droższy, ale z wielu względów lepszy). Ponadto blachy stalowe powlekane są też farbami, które poprawiają estetykę i dodatkowo zabezpieczają dach przed rdzą. Na takie pokrycia udzielana jest gwarancja 30-60 lat, a czas jej trwania zależy od rodzaju zastosowanych powłok.
  • Miedź to jeden z najbardziej odpornych na korozję metali, dlatego pokrycia dachowe z tego materiału są bardzo trwałe i jednocześnie drogie. Inwestycja opłaca się jednak z wielu względów, przede wszystkim zaś z uwagi na fakt, że miedź praktycznie nie wymaga konserwacji. Z biegiem czasu pokrywa się patyną (tlenkiem miedzi), która jest naturalnym, antykorozyjnym zabezpieczeniem dachu, a nadto – nadaje oryginalny wygląd. Ponieważ proces tworzenia warstewki ochronnej trwa kilka-kilkanaście lat (w zależności od środowiska), niektórzy producenci pokrywają miedziane dachy sztuczną patyną, która wyglądem nie odbiega od naturalnej. Żywotność blach miedzianych szacuje się nawet na 300 lat
  • Stopy cynku i tytanu – powstają one w procesie walcowania cynku z domieszką tytanu, miedzi i aluminium. Takie połączenie pozwala wydobyć z każdego z metali to, co najlepsze, z jednoczesnym wyeliminowaniem ich wad. I tak, np. tytan zwiększa wytrzymałość blachy, miedź poprawia jej odporność na rozciąganie, a dzięki procesowi patynowania blachy, dach zyskuje dodatkowe zabezpieczenie przed rdzą. Żywotność takich blach (na dachach stosowanych najczęściej w formie blachy płaskiej) wynosi ok. 100 lat, w zależności od środowiska. Również takie pokrycia, podobnie jak miedziane, nie wymagają konserwacji (poza myciem) i stosowania dodatkowych zabezpieczeń dachu przed rdzą.

Jak widać, niektóre z wymienionych metali właściwości antykorozyjne zyskują dopiero po uszlachetnieniu innymi metalami albo zastosowaniu odpowiedniej powłoki ochronnej. Inne – jak cynk – takich właściwości nabierają pod wpływem działania czynników atmosferycznych, podczas kontaktu z powietrzem i wodą. Warto jednak pamiętać, że cynk, pomimo warstewki ochronnej, z biegiem czasu koroduje. Po zakończeniu procesu patynowania (po ok. 2-3 latach) konieczne jest ponowne zabezpieczenie dachu przed rdzą i stosowanie powłok antykorozyjnych z tworzyw sztucznych.

Stosowanie farb przeciw korozji

Fabryczne zabezpieczenie blach na pokrycia dachowe ma na celu poprawę parametrów metalu – przede wszystkich odporności na rdzę, ale także na uszkodzenia mechaniczne (np. zarysowania) czy zagwarantowanie trwałości koloru. Oprócz właściwości zabezpieczających pokrycie, powierzchnia staje się dodatkowo gładka, dzięki czemu deszcz skutecznie spłukuje osady. Powłoki różnią się właściwościami, składem, grubością, a co za tym idzie – także ceną.

Jakie zabezpieczenia antykorozyjne dachu są stosowane i czego możemy się po nich spodziewać?

  • Farby na spoiwie poliestrowym – są to najtańsze farby przeciw korozji stosowane na dachy z blachy, dostępne w rozbudowanej palecie kolorów. Do wyboru jest wariant z połyskiem, tworzący cienką warstwę, która jest odporna na zmiany temperatury, promieniowanie UV czy płowienie. Jednocześnie – ponieważ tworzy dość cienką warstwę – po jej zaaplikowaniu nie powstaje powłoka odporna na zadrapania. Wersja matowa, droższa, ale grubsza, stanowi skuteczniejsze antykorozyjne zabezpieczenie dachu. Niektórzy producenci wzbogacają powłoki poliestrowe o posypki (ceramiczne, akrylowe), dzięki czemu tworzą one grubszą i bardziej odporną na uszkodzenia mechaniczne, chropowatą warstwę. Oprócz lepszego zabezpieczenia dachu przed rdzą, mają też one wyższą odporność chemiczną, poprawiają izolacyjność akustyczną dachu i redukują jego nagrzewanie pod wpływem promieni słonecznych.
  • Plastizol – tworzy znacznie grubszą powłokę niż farby poliestrowe, a przez to bardziej odporną na uszkodzenia mechaniczne, zadrapania, matowienie. Skuteczniej chroni też pokrycia dachowe przed korozją. Atutem tego materiału jest też rozbudowana gama kolorystyczna. Rodzajem powłok z plastizolu jest HPS-200 – twardsza wersja o podwyższonych parametrach w zakresie odporności na ścieranie i uszkodzenia mechaniczne.
  • Pural – to poliuretan z dodatkiem poliamidu, który – z uwagi na trwałość, wysoką odporność na korozję, ścieranie i uszkodzenia doskonale sprawdza się w regionach o dużym zanieczyszczeniu powietrza i zmiennych warunkach atmosferycznych. Odporniejszą odmianą puralu jest PP99.
  • PVDF (PVF2) to powłoka antykorozyjna do zadań specjalnych. Powstaje z polifluorku winylu i jest bardzo trwała i twarda. Wyróżnia ją też wysoka odporność chemiczna, dzięki czemu sprawdzi się w środowiskach o podwyższonym zasoleniu lub zanieczyszczeniu powietrza.

Czy trzeba zabezpieczyć dach przed rdzą?

Odpowiedź na to pytanie będzie zależeć oczywiście od tego, czy kupujemy nowe pokrycie, czy też nasz dach ma już swoje lata i widać na nim ogniska rdzy. W pierwszej sytuacji, gdy pokrycie jest nowe i fabrycznie zabezpieczone przed rdzą, możemy być spokojni, przynajmniej w czasie trwania gwarancji. Jej długość zależy od rodzaju zastosowanej powłoki antykorozyjnej – np. na blachy stalowe z powłoką poliestrową dostaniemy ok. 10 lat gwarancji, ale jeśli będzie to poliester w wersji ulepszonej (np. z posypką ceramiczną), okres ten wydłuży się do 15 lat. Na pokrycia miedziane i niektóre blachodachówki z posypką producenci dają nawet 50 lat gwarancji.

Zanim podejmiemy decyzję o wyborze konkretnego pokrycia z zabezpieczeniem antykorozyjnym, trzeba uświadomić sobie, że nie ma produktów uniwersalnych. Warto zorientować się, co sprawdzi się najlepiej w danym środowisku (zwłaszcza, gdy mieszkamy w regionie o zanieczyszczonym powietrzu czy zasoleniu). Materiał, z jakiego wykonany jest dach, wymusza na producentach zastosowanie najbardziej adekwatnego zabezpieczenia antykorozyjnego, klient zaś – zanim wybierze dane pokrycie powinien, uwzględnić warunki panujące na danym terenie.

Choć dachy z blachy są fabrycznie zabezpieczone antykorozyjnie, to z biegiem czasu powłoka ta może ulec zniszczeniu, np. na skutek uszkodzeń mechanicznych podczas odśnieżania czy innych prac prowadzonych na dachu. Przerwanie ciągłości warstwy ochronnej bardzo szybko da o sobie znać w postaci szybko powiększających się wykwitów rdzy. Dlatego, jeśli nasz dach ma już swoje lata, to warto raz na jakiś czas monitorować stan pokrycia i dokonywać jego okresowego przeglądu. Aby skutecznie przeciwdziałać procesom postępującej korozji, trzeba zająć się nimi na wczesnym etapie, zanim problem stanie się na tyle dotkliwy, że bardzo trudny do rozwiązania. Jeśli uszkodzenia są nieznaczne, można próbować naprawić je samodzielnie, zaopatrując się w odpowiednie farby antykorozyjne lub preparaty o właściwościach antykorozyjnych i uszczelniających. Trzeba przy tym ściśle stosować się do zaleceń producenta i rygorystycznie przestrzegać wytycznych dotyczących przygotowania powierzchni czy przerw pomiędzy aplikacjami.

A jeśli już na dachu, mocno nadgryzionym przez ząb czasu, wyraźnie widać rdzę i nieestetyczne zacieki w wielu miejscach, to najlepiej powierzyć prace profesjonalnej ekipie, która położy nową warstwę farby antykorozyjnej i przywróci ciągłość powłoki ochronnej. Profesjonaliści z pewnością zrobią to lepiej niż sąsiad – „złota rączka”. I choć doraźnie i na krótką metę można się posiłkować takimi rozwiązaniami, to jednak – jeśli zależy nam na tym, aby efekt był długotrwały – warto zabezpieczyć antykorozyjnie dach raz, a dobrze.

Komentarze