17.09 2018

Blachotrapez sponsorem SMS Dalin Myślenice

“Potencjał, który dostrzegają wszyscy” 

W związku z tym, że Blachotrapez stale i aktywnie wspiera polski sport i sportowców, zostaliśmy Oficjalnym Sponsorem Strategicznym drużyny SMS Dalin Myślenice. Zachęcamy do przeczytania poniższego wywiadu z wiceprezesem klubu Markiem Bałą, który w ciekawy sposób opowiada o młodych, zdolnych sportowcach oraz Myślenicach, mieście które inwestuje w aktywność fizyczną swoich mieszkańców.

No właśnie, Myślenice, które kiedyś słynęły z siatkówki odradzają się na nowo?
M. B.: Taką mamy nadzieję i do tego dążymy. Chcemy postawić na to, co wcześniej się sprawdzało, czyli pracę z młodzieżą, pracę w szkołach, kiedy działania klas sportowych przynosiły efekty. Dziesięć godzin zajęć WF-u tygodniowo, później dodatkowe treningi w hali klubowej. Tego rodzaju inwestycja w młodych sportowców wypłynęła na powstanie drużyn, które poza lokalnymi zwycięstwami odnosiły sukcesy na arenie ogólnopolskiej. 

A jak dużym zainteresowaniem cieszy się ten projekt wśród mieszkańców oraz okolicznych miejscowości?
M. B.: Mieszkańcy Myślenic i okolic są zainteresowani. Rodzice, którzy już wcześniej przywozili dzieci do naszego klubu sygnalizowali, że brakowało im właśnie takiego miejsca. W szkole jest WF, ale wiemy, jak teraz wyglądają zajęcia z aktywności fizycznej - w dużym skrócie jest z tym spory problem. Szukali oni alternatywy dla zajęć WF-u w szkole, które często traktowane są pobłażliwe. Chcieli znaleźć szkołę, w której dzieci naprawdę kochające siatkówkę, mogłyby rozwijać swoje umiejętności w tym kierunku, a w konsekwencji osiągać sportowe sukcesy. Na pewno uczniowie, którzy przychodzą do nas na treningi, będą chcieli do tych klas się zapisać. Dodatkowo zrobiliśmy wywiad, w ramach którego pytaliśmy okoliczne placówki, czy są zainteresowane tego rodzaju projektem. Otrzymaliśmy pozytywny odzew. Docierają do nas także stałe zapytania - są chętni, a my powrócimy do nich niedługo z konkretnymi informacjami na temat współpracy. Mam nadzieję, że uda się to zrobić, tak jak sobie to zaplanowaliśmy.

Nie jest trochę tak, że w obecnym świecie, w XXI wieku, ludziom coraz mniej chce się uprawiać sport? Wolą więcej czasu spędzać przed komputerem, w realiach nowych mediów?
M. B.: Zdecydowanie to widać. Może młodzież 10-15 lat temu miała łatwiej, bo nie było tyle możliwości, tyle różnych innych zajęć, które odciągałyby od tego sportu. Dzieciaki z dużą przyjemnością wychodziły z domu, żeby przyjść na trening, zagrać w siatkówkę, wyjść gdziekolwiek ze znajomymi. Teraz młodzież ma tyle różnych, dziwnych, niekoniecznie dobrych zajęć, że to po prostu odciąga je od sportu.
Dzisiaj natomiast można zauważyć, że często dla młodzieży zdanie rówieśników ma największe znaczenie. W momencie, gdy pojawi się w grupie dominacja i znajdzie się kilka dziewczyn lub chłopaków, którzy stwierdzą, że siatkówka czy w ogóle sport jest zły, to za nimi pójdzie reszta. To jest niepokojące zjawisko, ponieważ ciężko wyłamać się z grupy gdzie wszyscy głoszą jednakowe poglądy. Osoba, która nie zgadza się z większością, ostatecznie przystaje na narzucone zdanie, ponieważ nie chce być od nich gorsza. W konsekwencji idzie za tymi, którzy niekoniecznie mają rację.

I wy to tutaj obserwujecie wśród ludzi, którzy mogliby przyjść trenować? Czy jednak jest odwrotnie i zauważacie wzrost zainteresowanie siatkówką i większy nabór?
M. B.: Na nabór nie możemy narzekać, ponieważ trenuję około 150 dzieciaków, w większości są to dziewczynki. Jednak zauważamy różnicę w porównaniu z latami ubiegłymi. Dawniej w klasach sportowych trzeba było robić selekcję, a na jedno miejsce przypadało po kilka, a nawet kilkanaście osób. Teraz jest dużo słabiej. Na pewno nie jest to zupełny brak zainteresowania, ale jest ono nieco niższe.

A widzicie już talenty, nad którymi trzeba mocno pracować, ponieważ coś więcej może się coś z tego zrodzić?
M. B.: Wyselekcjonowaliśmy teraz grupę dziewcząt, wśród których znajdą się zawodniczki, które w tym roku awansowały do ogólnopolskiego finału Kinder+Sport, Minisiatkówka. To wydarzenie sportowe wysokiej rangi, którego celem jest promowanie zdrowej rozrywki wśród dzieci. Dziewczyny awansowały do turnieju finałowego w którym znalazły się po dwie najlepsze drużyny z każdego województwa. Zmierzyły się tam z rówieśniczkami z całej Polski i zajęły 21. miejsce. Dla niektórych 21. miejsce może nie brzmi zachwycająco, ale dla nas jest to sukces, którym z dużą przyjemnością się chwalimy. Widać w tych dziewczynach potencjał, który dostrzegają wszyscy. Rozmawialiśmy z różnymi trenerami podczas wspomnianych zawodów i wszyscy zgodnie stwierdzili, że dziewczyny te mają ”papiery na granie” - warunki fizyczne, technikę, a przede wszystkim talent, którego nie da się wytrenować.. 

Mówiąc “Wyselekcjonowaliśmy grupę dziewcząt” masz na myśli, że tak naprawdę dla nowej zawodniczki wejście do tej grupy nie będzie prostym zadaniem? Czy ktoś kto przychodzi może liczyć na to, że jednak przebije się dzięki swojemu talentowi, uporowi i ciężkiej pracy?
M. B.: Na to mamy nadzieję i z tego powodu chcemy stworzyć tę drużynę. Dążymy do tego, aby inne dziewczyny chciały dorównać do poziomu gry, który stale pielęgnujemy i podnosimy. Liczymy na to, że zobaczą dla siebie szansę na wybicie się i możliwość osiągnięcia czegoś więcej w tej dyscyplinie sportowej. Dopóki nie stworzymy jakiejś jednej, silniejszej drużyny to cały czas ten poziom będzie równy, ale niestety na tym niższym poziomie. A to zdecydowanie nie jest efekt, jaki chcemy osiągnąć.

A jak to jest z trenerami? Na 150 dziewczynek, jak wielu trenerów zatrudniacie?
M. B.: W tej chwili jest sześciu trenerów, a do nich dołączy Pani Trener, która powraca do Dalinu, a jednocześnie jest nauczycielem w osiedlowej klasie sportowej. Osiągniemy tym samym powiązanie, między szkołą a klubem, na którym nam zależy.

Gdzie nie spojrzymy w Myślenicach - tam zauważymy, że miasto inwestuje w sport - boiska treningowe, hale, boiska do siatkówki plażowej. Chcecie rozwijać miasto w tym kierunku i sprawiać, żeby mieszkańcy dbali o swoją aktywność fizyczną?
M. B.: Myślę, że tak. Od wielu lat sporo drużyn przyjeżdża w nasze okolice na obozy sportowe. Jest to spowodowane głównie dogodnymi warunkami związanymi z klimatem, ukształtowaniem i zagospodarowaniem tutejszych terenów - góry, ścieżki biegowe, boiska treningowe. Infrastruktura także się rozrasta. Jeszcze parę lat temu nie było tak kolorowo. W tej chwili mamy boiska do piłki nożnej, zarówno sztuczne, jak i naturalne, boiska do plażówki, halę sportową, na której w czasie wakacji ciężko znaleźć wolny termin, ponieważ zgrupowania zajmują praktycznie cały dzień.
Miasto chce promować aktywny wypoczynek. Myślenice proponują pozostawienie komputera i telefonu, gwarantując w zamian miejsca oraz sprzęt pozwalający spędzać czas aktywnie, na świeżym powietrzu. 

A skąd pomysł na boiska do piłki plażowej?
M. B.: Pomysł powstał z inicjatywy śp. Krzyśka Murzyna, czyli pierwszego prezesa SMS Dalin Myślenice. Działał aktywnie już za czasów KS Dalin Myślenice i był wiceprezesem sekcji. W tamtym czasie “Dalinianki” grały w najwyższej lidze. Krzysiek wpadł na pomysł, żeby zorganizować zawodnikom i zawodniczkom czas pomiędzy rozgrywkami halowymi, a siatkówka plażowa jest na to najlepszym sposobem.

Mieliśmy już tutaj parę lat temu boisko, ale niestety kapryśna rzeka Raba zabrała je ze sobą. W ramach współpracy z urzędem miasta znaleźliśmy kawałek miejsca, gdzie można było wysypać trochę piasku, postawić słupki do siatkówki i powoli to rozbudowywać. Zaczynaliśmy od zwykłej dziury zasypanej piaskiem oraz dwóch siatek, a teraz kompleks robi się coraz lepszy i planowane jest jego stałe doskonalenie.

 
No właśnie, miejsce chyba nie jest przypadkowe. Gdzie nie spojrzymy tam zauważymy sportowców, którzy biegają lub grają w piłkę nożną. Stale pojawiają się boiska, w najbliższym czasie powstanie zapewne także trybuna. Miejsce to jest przeznaczone do uprawiania sportu przez mieszkańców Myślenic. Zatem, czy każdy może tutaj przyjść i trenować?
M. B.: Obiekty są cały czas otwarte i dostępne dla wszystkich. W każdy weekend przychodzi tutaj bardzo dużo ludzi. Obserwujemy, że nawet najmniejsze dzieciaki bawią się - jedne w piasku łopatkami, a drudzy grają w piłkę z rodzicami. Wszyscy, którzy tutaj przychodzą chcą aktywnie wypoczywać. Obok boiska przebiega ścieżka rowerowa, po drugiej stronie ścieżka biegowa, a więc jest tu naprawdę wiele osób, dla których sport jest ważny. Niedaleko mamy także park linowy, który działa od niedawna, a już cieszy się dużym zainteresowaniem. Myślę, że sport zadomowił się na dobre w Myślenicach i przypadł do gustu mieszkańcom oraz przyjezdnym.

A jak to jest z tymi boiskami do piłki plażowej? Każdy może przyjść i zagrać?
M.B: Boiska są otwarte cały czas i dostępne dla każdego. Jedynym wyjątkiem jest sezon, kiedy mamy wyznaczone godziny treningowe. Jednak nawet wtedy staramy się to jak najbardziej optymalnie rozplanować i nawet jeśli zajmujemy dwa boiska to możemy rozłożyć trzecie, na którym może zagrać każdy. Miejsca jest na tyle, że na pewno się pomieścimy. 

Niedawno dołączyliśmy jako BLACHOTRAPEZ w roli sponsora klubu SMS Dalin Myślenice. Czy dla Was oznacza to duże wsparcie?
M. B.: Jest to dla nas bardzo duże wsparcie, nie tylko finansowe, ale także wizerunkowo- medialne. Blachotrapez to mocna marka i lider w swojej branży, który różnymi dodatkowymi działaniami wspiera polski sport i sportowców. Dla nas to naprawdę cenna wartość, że możemy przedstawiać Was jako naszego Partnera. Zmienia to obraz całego klubu. 

Ważne dla nas jest to, że cel jaki nam przyświeca, czyli szerzenie aktywności fizycznej i zapewnianie warunków oraz sprzętu pozwalającego na osiąganie sukcesów w sporcie, został doceniony i uznany za wartościowy przez tak dużą firmę.

Czego życzylibyście sobie jeszcze do końca tego roku? Na jakie wyniki, osiągnięcia czekacie?
M. B.: Na pewno chcemy skupić się na pracy z młodzieżą tak, aby przygotować ich do najbliższego sezonu, w takim stopniu, żeby co najmniej powtórzyć wyniki, które osiągnęliśmy ostatnio lub zdecydowanie je poprawić. Projekt jest już rozpisany, jesteśmy po spotkaniach z trenerami i jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli to za rok będziemy mogli mówić już o kolejnych, większych planach na przyszłość.

Podobne aktualności

22.10
2018
Trzyszybowe Okna Dachowe w FAKRO
20.09
2018
SPS - nasza nowatorska technologia tłoczenia surowca
17.09
2018
Pani Izabela – Ostatni laureat konkursu #JesteśTwardzielem!
03.09
2018
50 lat gwarancji – jakość budowana na trwałych fundamentach

Newsletter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco. Nie przegap żadnej wiadomości związanej z działalnością Blachotrapez.
Wypisz się z newslettera.